niedziela, 6 maja 2012

Chusta w jamie brzusznej pacjentki

Przed Sądem Rejonowym w Kielcach ruszył proces lekarza i instrumentariuszki szpitala położniczego, którym postawiono zarzut nieumyślnego narażenia życia pacjentki.

W lipcu 2007 r. w szpitalu wykonano cesarskie cięcie. Pacjentka przez wiele miesięcy po zabiegu skarżyła się na złe samopoczucie, biegunki, również znacznie w tym czasie schudła. W kwietniu 2008 r. w innym szpitalu przeszła operację w trakcie, której usunięto z jelita zwinięta chustę chirurgiczną z oznaczeniami z pierwszego szpitala gdzie miała wykonany zabieg cesarskiego cięcia.

Sprawa była już umarzana po tym jak opinia biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi wykazała, że „z medycznego punktu widzenia niemożliwe jest przedostanie się chusty z jamy brzusznej do jelita”. Biegli sugerowali, że pacjentka połknęła chustę. Pokrzywdzona zaskarżyła postanowienie o umorzeniu a sąd przychylił się do jej stanowiska i sprawa trafiła ponownie do prokuratury. Inną opinię wydali biegli z Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Lekarzowi – operatorowi oraz instrumentariuszce postawiono zarzut nieumyślnego narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez niedochowanie staranności w zakresie kontroli liczby chust chirurgicznych i pozostawienie chusty w jamie otrzewnowej pacjentki.


Spraw z podobnego zakresu w Polsce z roku na rok przybywa.


Z danych podanych przez Instytut Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że co roku w Polsce z powodu błędów w sztuce medycznej umiera od 7.5 do 23 tys. pacjentów, a ok. 370 tys. zostaje trwale okaleczonych. Natomiast łączna kwota odszkodowań i zadośćuczynień prawomocnie zasądzonych dla poszkodowanych w Polsce we wszystkich instancjach w 2009 r. wynosiła ok. 40 mln zł (dane uzyskane na podstawie statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości w marcu 2010 r.).


O całej sprawie pisali m.in: Gazeta Wyborcza oraz TVN24

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz