sobota, 4 sierpnia 2012

OZZL pisze do RPO

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy skierował list do Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym wyjaśnia powody odrzucenia przez lekarzy zapisów o karach w umowach na recepty oraz informuje, że z katalogu 11 kar nie zgadza się tylko na 2.

W liście czytamy m.in. „(… ) że z katalogu 11 kar przedstawionych w przedmiotowej umowie, organizacje lekarskie nie akceptują jedynie dwóch! (Widać zatem wyraźnie, jak znacząca jest nasza gotowość do kompromisu.) Pierwsza kara wysokość 200 złotych może być nałożona na lekarza »za nieprawidłowo wystawioną receptę«. Druga kara (dodatkowa do pierwszej), w wysokości 200 złotych może być nałożona »za ustalenie lub oznaczenie poziomu odpłatności niezgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami«”.

Na pierwszą karę nie godzimy się z powodu tego, że przesłanki jej nakładania są określone tak ogólnie, iż może to prowadzić do samowoli kontrolerów NFZ, którzy – wbrew dzisiejszym deklaracjom prezes NFZ – będą mogli nakładać na lekarzy kary za np. błąd literowy w nazwisku pacjenta lub w numerze PESEL. Takie błędy nie mają wpływu na odpowiednią realizację recepty i na uzyskanie przez chorego refundacji za lek. Mogą one jednak pojawiać się stosunkowo często, bo lekarz jest – w dzisiejszych warunkach – obciążony wielką ilością czynności biurokratycznych, a przecież jego podstawowym zadaniem jest diagnozować i leczyć chorych i temu przede wszystkim lekarze się poświęcają, a nie biurokracji. Nie jest jednak naszą intencją chronić tych lekarzy, którzy wypełniają recepty na tyle niestarannie, iż powoduje to dla pacjentów trudności w realizacji recepty lub w uzyskaniu przysługującej im zniżki. Dlatego organizacje lekarskie zaproponowały wpisanie do umowy następującego warunku: kara »za nieprawidłowo wystawioną receptę« może być nałożona na lekarza, jeżeli ta nieprawidłowość spowodowała, iż recepta nie mogła być zrealizowana. Taki zapis odpowiada deklaracjom prezes NFZ, że intencją Funduszu nie jest karanie lekarzy za drobne błędy i uchybienia, ale za istotne nieprawidłowości. Jednocześnie jednak proponowany zapis wyraźnie dyscyplinuje lekarzy aby wypisywali recepty refundowane starannie. Zaletą proponowanego zapisu jest także jego jednoznaczność i brak możliwości dowolnej interpretacji przez kontrolera Funduszu. Wiemy również – nieoficjalnie – że taki zapis przyjęty byłby z aprobatą przez organizacje pacjentów.

Powód naszego sprzeciwu wobec drugiej kary (200 złotych »za ustalenie lub oznaczenie poziomu odpłatności niezgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami«) jest głębszy i dotyczy zasady kwalifikowania leków do refundacji na podstawie wskazań zarejestrowanych przez producentów poszczególnych preparatów handlowych, a nie na podstawie wskazań medycznych dla substancji czynnej, zawartej w tych preparatach. Jest to zresztą zasada, która uderza nie tylko w lekarzy, ale także w pacjentów”.


Więcej:
www.ozzl.org.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz