sobota, 4 sierpnia 2012

Rak, którego nie było

 Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód wznowiła śledztwo w sprawie mieszkanki Kielc, której amputowano pierś w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Zabieg okazał się niepotrzebny.

Jak czytamy w Gazecie Wyborczej prokuratura Rejonowa w Kielcach wznowiła postępowanie z powodu nowych dowodów, które dostarczyła sama poszkodowana.


Pacjentka miała wykonaną profilaktyczną mammografię, która wykazała obecność guzka o wielkości 8 na 4 mm. Pacjentce w Świętokrzyskim Centrum Onkologii usunięto guzek, a po kilku miesiącach lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu mastektomii.

Jednak po kilku miesiącach okazało się, że w amputowanej piersi nie było żadnych komórek rakowych.



 Pierwsze postępowanie prokuratura umorzyła, twierdząc że nie naruszono prawa. Po roku pacjentka sama dotarła do zaleceń Polskiej Unii Onkologii w sprawie leczenia nowotworów piersi, wydanych w 2009 roku. Zgodnie z tymi zaleceniami lekarze powinni wybrać sposób leczenia oszczędzający pierś, gdyż guzek miał nie więcej niż 3 cm.

Prokuratura wznowiła postępowanie dzięki determinacji poszkodowanej pacjentki i dostarczeniu przez nią tychże zaleceń jako dowodu w sprawie.


Więcej: kielce.gazeta.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz